XV Liceum Ogólnokształcące
im. prof. Wiktora Degi
w Poznaniu
Copyright by G. Lach & K. Maj

"Koziołki i Matołki"
W tym roku najbardziej oczekiwana "impreza" szkolna, czyli tradycyjne "Koziołki i Matołki", miała nietypowy charakter. Odbyła się ona nie w dniu Święta Edukacji Narodowej (wtedy miała miejsce uroczystość nadania szkole Sztandaru), lecz w dniu 12 stycznia 2007 roku - w przeddzień studniówki i ferii zimowych. 
Spotkaliśmy się w kinie Apollo i tradycyjnie zabawa zaczęła się od wspólnego obejrzenia filmu (tym razem "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" w reżyserii Marka Koterskiego). Po projekcji zrozumieliśmy wszyscy, że pokazując nam ten dramatyczny obraz zmagań alkoholika z wieloletnim uzależnieniem, Pan Dyrektor, jak zawsze, zadbał o to, by to wyjątkowe spotkanie poza murami szkoły było okazją nie tylko do śmiechu i zabawy, ale też do refleksji.
Same "Koziołki i Matołki" w tym roku przygotowała klasa IIb pod opieką i nadzorem merytorycznym wychowawczyni pani prof. Moniki Cieślak. Wszyscy widzieliśmy, że był to dla niej ogromny stres, a łoskot, jaki słyszeliśmy na zakończenie uroczystości, to nie były odsuwane fotele kinowe, lecz kamień spadający z jej serca.
Trzeba jednak przyznać, że nasza propozycja do najgorszych nie należała, ale tego można się było spodziewać po najlepszej (jakoby) w szkole klasie o profilu matematyczno-fizyczno-informatycznym. Scenariusz oparty był na kanwie spotkania absolwentów po latach, aktorstwo na najwyższym (amatorskim) poziomie, pomysły scenek - sądząc po wybuchach śmiechu, też nie najgorsze, poezja - jak to u matematyków - znakomita, dykcja ... - lepiej zmieńmy temat.
Warto by też wspomnieć o nowatorskim pomyśle z prezentacją zdjęć nominowanych w poszczególnych kategoriach: "Najpiękniejszy uśmiech", "Taft na każdą pogodę", "Debiut roku", "Z techniką na bakier", "Solaris", "Respekt", "Siłacz", "Kamienna facjata", "Szewc", "Człowiek z największą misją", "Sportowiec roku", "Persona bez grata", "Meldunek przez zasiedzenie", "Super koziołek za całokształt".
Laureaci - niektórzy przewidywani a niektórzy stanowili sporą niespodziankę. Jak zawsze szkolni bukmacherzy trafnie obstawiali Pana Dyrektora i panią prof. Grażynę Lach. Poza konkurencją był też ukochany przez wszystkich licealistów "Jego Ekscelencja Pan Bogdan" - jak miał powiedzieć prowadzący - lecz  zjadł ten tytuł.
W nagrodę za trud i poświęcenie koziołka otrzymała także pani prof. Monika Cieślak.
Oddajemy pałeczkę zorganizowania i prowadzenia następnych "Koziołków i Matołków" obecnym klasom pierwszym i życzymy im takiej samej wspaniałej zabawy, jaką my mieliśmy, przygotowując nasz spektakl.

Uczniowie IIb w roku szkolnym 2006/2007.